Marcin- moja nowa miłość

Cześć wszystkim! Nie ma jeszcze 9, a ja już zdążyłam zrobić tyle rzeczy, że, na prawdę, jestem z siebie dumna. Dobrze jest wcześnie wstać, zwłaszcza teraz, jak szybko robi się ciemno i po 17 nie mam już chęci, by robić cokolwiek bardziej intensywnie niż na pół gwizdka. KLIKNIJ TYTUŁ, ABY ZOBACZYĆ WIĘCEJ

Jaki Marcin? Jaka miłość? Już tłumaczę. Tydzień temu byliśmy z Przemkiem na koncercie najlepszego DJ-a, jakiego kiedykolwiek udało mi się znaleźć- Martina Garrixa. To holenderski, 20-letni DJ i producent muzyczny. Jego twórczość muzyczna to brzmienia głownie electro, progressive, dance. Współpracował z takimi wykonawcami jak David Guetta, Tiesto, Dyro, Afrojack, Hardwell i Borgoe.  W zestawieniu DJ Mag Top 10 Martin Garrix uzyskał czterdzieste miejsce w 2013, czwarte w 2014, trzecie w 2015 oraz pierwsze w 2016 roku. To dlatego bilety na jego koncert, w Kraków Arenie, były takie drogie 😀

Fenomen Garrixa wzbudził sporo kontrowersji. Wielu krytyków zarzuciło wykonawcy przereklamowanie oraz zyskanie rozgłosu w momencie popularności muzyki bigroom, podobnie jak Avicii. Ponadto sceptycy zarzucili entuzjastom przesadny zachwyt nad stosunkowo przeciętnym artystą, którego twórczość została oceniana jako prosta i wręcz prymitywna. Wielu, obserwując sposób pojawienia się na scenie Garrixa i typ oraz przedział wiekowy jego, szybko pozyskiwanych, fanów, doszukuje się analogii z Justinem Bieberem. Fakt, jego muzyka nie należy do takiej, nad którymą można kontemplować, ale dla mnie, osoby, która w ogóle, nigdy w życiu, nie słuchała electro house, dance i zawsze gardziła wszelkiego rodzaju remixami, Martin jest ge-nial-ny! Na pewno osiągacie czasem taki stan, że, gdy Wam się coś bardzo podoba i wkręcicie się w robienie, przeżywanie tego, to uśmiech nie schodzi Wam z twarzy, czas mija sto razy szybciej i zapominacie o całym świecie. Tak, z mojej perspektywy, wyglądał koncert Garrixa. A skąd, w ogóle, wzięła się moja fascynacja jego twórczością? Około roku temu Mikołaj pokazał mi fragment, którejś z jego piosenek. Spodobało mi się, tak po prostu. Nie umiem tego inaczej nazwać i uzasadnić, dlaczego. Dla mnie Martin, to człowiek o ogromnym talencie do tworzenia muzyki i mega się cieszę, że miałam możliwość bycia na jego koncercie. I to jeszcze w Golden Circle!!!

Nie byłabym sobą, gdybym nie wrzuciła Wam fragmentu z jego koncertu. Macie go poniżej. Pozdrawiam Was bardzo, bardzo i nie zapomnijcie zostawić komentarza- wiecie, jak mnie to motywuje do pisania.

20161127_213441

One thought on “Marcin- moja nowa miłość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *