¿Habla español?

Wstałam dzisiaj wcześniej, żeby nadrobić w ciągu tego dnia, klika zaległych spraw, o których sama myśl, że są, doprowadza mnie do czarnej rozpaczy. Nie mam ostatnio chęci na to, żeby wziąć się porządnie do pracy, ale, po tygodniu obijania się, pora na intensywne nadrobienie wszystkiego. KLINKIJ TYTUŁ, ABY ZOBACZYĆ WIĘCEJ Mam do przeczytania stosy książek i artykułów, dwa kolokwia za tydzień i jedno bardzo ważne spotkanie, ale o nim na razie nie będę mówić. Wiecie, żeby nie zapeszać. Obiecałam, że ten post będzie kontynuacją poprzedniego, który dotyczył „przeżywania samemu”. Jeśli ktoś z Was go nie czytał, to serdecznie (swoją drogą, bardzo pruderyjne słowo) to tego zachęcam.

Zapisaliśmy się z Przemkiem na kurs języka hiszpańskiego do Szkoły Języków Iberyjskich Porto Alegre. Za nami już 9. zajęcia i na kolejnych czeka nas mini test z tego, czego już zdążyliśmy się nauczyć. Szkoła bardzo, ale to bardzo nam się podoba, małe grupy, dużo zajęć, cudowna nauczycielka, która ciągle powtarza „muy bien”. Dlaczego hiszpański? To trochę podążanie, przez nas, za „bum” na ten język, ale jest ono uzasadnione. To bardzo popularny język, podobno dość przystępny dla Polaków i, z pewnością, nam się przyda, kiedy, za dwa lata, polecimy na kolejny ŚDM do Panamy. Łatwiej będzie mi się też porozumiewać z moimi przyjaciółmi z Ekwadoru- Pablo i Sebastianem, których mam nadzieję spotkać przy okazji Światowych Dni. To też realizowanie moich niespełnionych marzeń o studiowaniu filologii hiszpańskiej, na którą, jak wiecie, nie dostałam się na UJ. Po tym semestrze nauki, który kończy się w lutym, będziemy mogli kontynuować naukę hiszpańskiego już na poziomie A2 i, według moich obliczeń, za dwa lata, będę już dość płynnie posługiwać się tym językiem. Widomo, mogłam wybrać chiński albo chociaż norweski- to teraz bardzo modne, żeby uczyć się niszowych języków, ale nic nie poradzę na to, że ciągnie mnie bardziej do języków, jak to moja Mama mówi „melodyjnych” i, oczywiście, tam, gdzie jest ciepło.

Wczoraj długo rozmawiałam z Przemkiem o tym, że nie rozumiem tego, co się dzieje ostatnio w Polsce. Prosty przykład. Czarny protest, na który przychodzą matki z dziećmi, albo protestują na nim geje w różowych klapkach. Gdzie tu logika, sens? Parę lat temu napisałam felieton, który, jak ulał pasuje do tego, co obecnie ma miejsce. Opublikuję go we wtorek wieczorem.

Dziś krótko, bo, na prawdę, mam dużo do zrobienia. Zatem, do wtorku!

6 thoughts on “¿Habla español?

  1. Matki z dziećmi? Geje w różowych klapkach? Zaiste, to, co się dzieje ostatnio w Polsce, przyprawia o ból głowy, szczególnie biorąc pod uwagę, że takie tępe dzidy jak Ty dostają możliwość wypowiadania się na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia i w dodatku katują swoimi przemyśleniami niewinnych ludzi w publicznej przestrzeni Internetu. Jeżeli nie masz nic ciekawego ani mądrego do powiedzenia (a po treści tego bloga mogę stwierdzić z absolutnym przekonaniem, że tak właśnie jest), zamilcz.

    1. Tak, na Czarnym Proteście były matki z dziećmi, a najlepsze jest to, że te dzieci też były ubrane na czarno, a jeśli nie, to miały np. czarne wstążki we włosach (jeśli to były dziewczynki). W komentarzach wydarzenia o proteście na fb czytałam też, że matki posyłały wtedy swoje dzieci do przedszkola i „zadbały” o to, żeby ubrać je wtedy na czarno. Dla mnie- parodia, bo to, co robiły wtedy niektóre kobiety, wzajemnie się wyklucza: protestuję za prawem do aborcji- ok, a platając czarną wstążkę swojej córce we włosy pokazuję, że jestem tak wspaniałomyślna i dobra, bo mogłam jej nie urodzić, a jednak to zrobiłam? Czy jak? Czarny Protest nie ma tylko jednej „czarnej” strony. Nic w świecie nie ma tylko wad i zalet i cieszę się, że to widzę, w przeciwieństwie do innych. I zgadzam się z protestującymi kobietami, ale nie w pełni.
      I skoro twierdzisz, że jestem tępą dzidą i nie mam nic ciekawego, ani mądrego do opowiedzenia na tym blogu, to nie rozumiem, po co marnujesz swój cenny czas, żeby zostawić mi tu swój komentarz? W przeciwieństwie do Ciebie, wykażę się odrobiną kultury i podziękuję Ci za to, że się wypowiedziałaś. A więc dziękuję serdecznie i nie, nie zamilczę :)

  2. Geje w różowych klapkach?! Nie wiem skąd czerpiesz informacje z TVP 1 czy radia Maryja ale jak coś piszesz na temat tego w czym nie uczestniczyłas zasięgnij języka od hmmm może ludzi którzy brali w tym udział? Pomogę Ci troszkę bo jestem taka osoba.Nie moja droga nie było tam gejów w klapkach tak zlotko wszyscy byli ubrani na CZARNO bo był to CZARNY protest. A poza tym podziwiam Twój gej radar który potrafi namierzyć orientację seksualną po kolorze klapek. Daj znać na blogu w wakacje jaki kolor Ty nosisz aby wszyscy hetero mogli się z nim utożsamic.

    1. Jak, już tak bardzo chcesz wiedzieć, to nie oglądam telewizji i nie słucham radia, ale faktycznie, jak byłam młodsza, to często słuchałam z Babcią Radia Maryja i miło wspominam ten czas, kiedy śpiewałyśmy sobie razem piosenki z koncertu życzeń o 14.
      Do gejów nic nie mam, niech sobie będą. Nie znam bliżej żadnego, ale to jest tylko ich sprawa, jakiej są orientacji i nic mi do tego, a to, że na Czarnym Proteście byli geje w różowych klapkach, a przynajmniej jeden, to wiem w wydarzenia na fb, które założyli sami protestujący i podczas protestu wrzucali tam zdjęcia z niego.
      Lubię różowy :)
      Dzięki za komentarz i pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *