Przed ostatnim zakrętem

Znalazłem się przed ostatnim zakrętem. Zakrętem, za którym czekają mnie nowe wyzwania. Wyzwania, których się jednocześnie obawiam i pragnę się już z nimi zmierzyć. KLIKNIJ TYTUŁ, ABY ZOBACZYĆ WIĘCEJ

Korzystam z ostatnich wolnych chwil, aby zebrać energię, przygotować formę. Ustawić się na starcie i wystartować. To będzie długi wyścig. Nie znam jego trasy. Jednak wiem, że będą mnie czekać ostre zakręty, przeszkody, które będzie ciężko zwyciężyć. Wiem też, że nikt mnie nie pokona. Nikt nas nie pokona. Nie jestem sam, jest obok mnie osoba, która ze mną bierze udział w tym wyścigu. To nie wróg, lecz pilot. Który poprowadzi do wygranej.

 

Za chwilę zaczynam najtrudniejszy rok w moim życiu. Z dnia na dzień czuję coraz większą ekscytację, ale i obawę czy dam sobie radę. Będę musiał zmienić moją niecodzienność w codzienność. Z mojego słownika wymażę słowa: nie umiem, nie potrafię, nie chcę. A w zamian pojawią się inne: szybciej, bardziej, intensywniej. Nie wiem, jak długo dam radę. Wiem, że mogę liczyć na wsparcie. Udzieli mi go osoba, która będzie przeżywała dokładnie to samo. Razem łatwiej nam będzie stawić czoła nowym wyzwaniom. Zastanawiacie się jakie to wyzwania. Napiszę tylko kilka z nich: napisać pracę dyplomową, nowy kierunek studiów (lepiej mieszać w żwirze, niż studiować na imirze), czuję silą chęć powrotu do fotografii, bo po prostu zaczyna mi jej brakować, chcę spełnić swoje marzenie i zacząć trenować siatkówkę, a po treningach zajmować się Tarnowską Amatorską Ligią Siatkówki. Rozpoczynam też nowy projekt siatkarski, o którym, mam nadzieję, usłyszycie już niedługo. Chcę mieć też dużo czasu dla najlepszej dziewczyny na świecie. Dam radę? Nie mam wyjścia. Nurtuje mnie tylko jedno pytania. Zadaję je sobie codziennie przed pójściem spać, czy jest sposób, aby doba trwała 30 godzin. Znacie odpowiedź na to pytanie? Jak tak, to pomóżcie mi.

 

Teraz z innej beczki. Nasz blog ma już ponad roczek. A dokładnie rok, miesiąc i dwa dni. Zastanawiam się, ile osób jest z nami od samego początku.

Trzymajcie za nas kciuki 😉

One thought on “Przed ostatnim zakrętem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *